Owszem. Kiedyś dotykała mnie krytyka innych. Najczęściej pojawiały się anonimowe hejty na asku. Po pierwsze - w zawartości tych "pytań" nie było ani trochę prawdy. Podziwiam ludzi za wyobraźnię.
Po drugie - szkoda mi ludzi, że zajmują się takimi bzdurami, zamiast zrobić coś pożytecznego.
Po trzecie - nigdy dotąd nie spotkałam się z hejtami z tyloma przekleństwami w jednym zdaniu. To takie dorosłe.
Po czwarte - anonimy tak wymądrzają się na czyiś temat, a w co drugim słowie robią błąd ortograficzny.
Po piąte - na pewno dobrze świadczy o odwadze hejterów, kiedy namiętnie piszą do Was z anonima.
Nie miałam pojęcia, że ludzie potrafią być tak nietolerancyjni. Gdyby mogli utopili by Cię w łyżce wody. Są chytrzy i są tylko zapatrzeni w swoją "idealną" osobę. Ale wiecie co Wam powiem?
HEJTERZY SĄ NIKIM. Nie są warci niczego. Nawet nie potrafią się podpisać pod krytyką. Tracą swój cenny czas, który powinni jak najlepiej wykorzystać, bo życie jest jedno, a zamiast tego zajmują się czyimś życiem. Nie wiem czy ludzie już tak upadli, czy może to jakaś choroba XXI wieku.
Dlatego naprawdę nie warto się przejmować jakimikolwiek hejtami. Kiedy będziemy ich ignorować, w końcu powinno im się to znudzić. Znajdą kolejną ofiarę i znów powtórzy się sytuacja. Ceńmy swój czas i miejmy gdzieś opinię ludzi, na których nam nie zależy. Cieszmy się z tego, że mamy bliskich, którzy, zawsze, zawsze, zawsze was wesprą i staną w Waszej obronie. Nie musimy mieć wielu przyjaciół. Tak naprawdę prawdziwy przyjaciel jest jeden. Pamiętajcie. Jesteśmy tylko ludźmi, lecz mamy serce, które łatwo zranić. Nie pozwólmy więc, aby jakiś egoista nas zranił i marnował nam życie rozpowiadając plotki. Uzbrójmy się w tarczę siły i idźmy do przodu. Nie oglądajmy się do tyłu. Co było, minęło.

fajny blog ;). Zapraszam na mojego:kasssiablog.blogspot.com
OdpowiedzUsuń