czwartek, 12 września 2013

Nie wszysko idzie po naszej myśli..

Nie przypuszczałabym, że coś mnie złapie. Złapało w swoje dłonie i nie chce puścić. To smutek.
Sama nie wiem co się dzieje dzisiaj ze mną. Jakaś myśl sprawiła, że jestem w dołku. Siedzę przy oknie z gorącym kakao i patrzę przez szybę jak wiatr rusza światem. Wszyscy mnie drażnią, jestem wściekła na samą siebie. Chce mi się płakać i krzyczeć. Znacie to uczucie, kiedy człowiek nie może niczego z siebie wydusić? Tak, to mnie rozrywa od środka. Oczy duszą się słonymi łzami, a tysiąc nowych myśli nasuwa się w jednej chwili. Mam mętlik w głowie. To chyba nazywa się przygnębienie. Słyszę trzask. To dźwięk rozbitego kubka. Moje dłonie nie wytrzymały i sprawiły, że garnuszek zamienił się w puzzle. Patrzę na rozwaloną składankę i to przypomina mi moje życie. Znów powróciły smutne chwile z dzieciństwa. Ruchem ręki energicznie rozsypuje kawałki po podłodze. Kaleczę się w dłoń, a krew powoli wylewa się mieszając z łzami. Mam dość.
Zasypiam. Obudzę się, gdy nadejdą lepsze chwile..

1 komentarz:

  1. Znam to uczucie,ale przechodzi po jakimś czasie...Bardzo pięknie to opisałaś
    Trzymaj się,czytelnicy są z tobą!☺
    Byłabym wdzięczna za obserwację-april-aapril.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń